Duch Święty tym potężniej zaznaczy swe działanie w dziejach świata im częściej, goręcej i bardziej publicznie będzie wzywany.
św. Arnold Janssen

Dzieło Nieustannej Nowenny Uczniów Jezusa

Materiały do wykorzystania na comiesięczne spotkanie Dzieła Nieustannej Nowenny Uczniów Jezusa.

Zimny prysznic prawdy

Słowa Jezusa mogły wytrącić z równowagi Jego słuchaczy przekonanych, że sama przynależność do narodu wybranego wystarczy, aby Bóg czynił znaki i cuda dla swego ludu. Tymczasem relacja z Bogiem wymaga osobistego zaangażowania i wiary. Bóg czyni znaki i cuda, odpowiadając na wiarę człowieka. Dlatego czasami więcej mógł zdziałać wśród pogan niż Izraelitów. Tak działo się w czasach Starego Testamentu, podobne sytuacje zdarzały się też Jezusowi, zadziwiała Go wiara tych, którzy nie przynależeli do Izraela, lecz pokładali ufność w Bogu. Mnie także nie wystarczy chrzest, aby być osobą wierzącą. Potrzebuję osobiście pielęgnować i rozwijać swoją wiarę i zażyłość z Bogiem.

Jezu, proszę, ilekroć wpadam w rutynę, niedbalstwo czy lenistwo, niech Twoje słowo prawdy wytrąca mnie z duchowego marazmu.

Uzdrowić z niewiary

Przepiękny i wzruszający jest ten dialog zrozpaczonego ojca z Jezusem. Jezus jest zaskoczony zwątpieniem ojca, które ogarnęło go po nieudanych próbach uwolnienia przeprowadzonych przez apostołów. „«Jeśli możesz?». Dla wierzącego wszystko jest możliwe” (Mk 9, 23). Z jaką mocą i przekonaniem wypowiedział te słowa Jezus, że znów poderwał serce tego mężczyzny ku nadziei: „Wierzę, uzdrów mnie z mojej niewiary!” (Mk 9, 24). Czy i ja potrafię przychodzić do Jezusa z moimi po ludzku nierozwiązywalnymi sprawami, z podobną wiarą, że tylko On może zaradzić mojej małej wierze?

Jezu, powierzam Ci dziś wszystkich ojców rodzin, którzy zmagają się ze swoją niewiarą. Proszę, abyś wyzwolił ich rodziny od wszelkich wpływów zła.

Ćwiczenia duchowe

Jeśli podejmujemy duchowe ćwiczenia, na przykład post, robimy to przede wszystkim po to, by pogłębić swoją relację z Bogiem, zmienić swoje życie i pojednać się z ludźmi wokół nas oraz z samym sobą. Tymczasem post faryzeuszy wywołał w nich tylko serię oskarżeń i podejrzeń. Niebezpiecznie jest podejmować wysiłki, które sprawią, że we własnych oczach staniemy się pobożniejsi od innych. To skrajne duchowe niebezpieczeństwo. Jeżeli post, to tylko po to, by odkryć swoją słabość – nie wielkość. Jeżeli modlitwa, to tylko po to, by spotkać Boga, a nie zadowolić ludzi. Jeżeli jałmużna, to tylko po to, aby nauczyć się pokory, a nie okazać wyższość. Post to zadanie na całe życie.

Panie Jezu, Ty widzisz, jak łatwo wpadam w sidła samozadowolenia. Chroń mnie przed przewartościowaniem samego siebie. Ukazuj mi prawdziwy sens ćwiczeń duchowych. Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen..

Myśli wybrane

Gdyby moje serce od zarania nie wznosiło się ku Bogu, gdyby u progu życia świat się do mnie uśmiechnął, co stałoby się ze mną?...
św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Z galerii